Znaki pamięci



DROGOWSKAZY PAMIĘCI


„Ten, kto nie szanuje przeszłości,
nie jest wart teraźniejszości
ani nie ma prawa do przyszłości”
Józef Piłsudski


W ponurych czasach komunizmu Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński wypowiedział znamienne słowa: „Naród, który traci pamięć, nie ma dokąd iść”. Podobne słowa znajdują się na góralskim cmentarzu na „Pęksowym Brzyzku” w Zakopanem1. Równie dosadnie, w swoim twardym, żołnierskim stylu, ujął sprawę Pierwszy Marszałek Polski, Józef Piłsudski, odmawiając szacunku tym, co nie szanują przeszłości.

Istnieje niewątpliwie bezpośredni związek pomiędzy tzw. pamięcią narodową a przyszłością każdego narodu, którego losy uzależnione są od kultywowania swoich tradycji, pamiętania o swoich bohaterach i przekazywania nie tylko w historycznym ujęciu, ale i w narodowej legendzie tego, co ma stanowić fundament dla tych, którzy na nim wzrastają i budują kolejną kulturową warstwę. Starsze pokolenia mają za zadanie zakorzeniać pokolenia młodsze, w ciemny czas stawiać im czytelne drogowskazy, uzbrajać w husarskie skrzydła, wydobyte spośród narodowych skarbów lamusa pamięci, bo „te skrzydła jak sztandary jeszcze mają blask”2. Starsze pokolenia, jak strażnicy, mają święty obowiązek, na przekór różnym „nowoczesnym” tendencjom i ekspansywnym telewizyjno-gazetowym prześmiewcom, „ze skrzydeł dzieciom ocalić małego piórka jasność”3.

Drogowskazami pamięci na trudnym trakcie do jej zachowania są tablice poświęcone nie tylko bohaterom narodowym, takim czy innym zasłużonym osobom, ale często także istotnym wydarzeniom z historii narodu i państwa i – jak to często bywało w przypadku Polski – narodu bez państwa walczącego o swą niepodległość.

Niemalże od samego początku działalności Społecznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Krakowie kultywowanie pamięci narodowej było jej najważniejszym ideowym zadaniem wychowawczym. I za to m.in. na szkolnym i gimnazjalnym sztandarze dumnie powiewają wstęgi odznaczeniowe medali przyznanych przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Prezydenta Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa.

Stawianie znaków pamięci4 w ciągu tych kilkunastu lat czyniono razem z Towarzystwem im. Józefa Piłsudskiego, którego Komisja Historyczna (Piotr M. Boroń i starszy kustosz Janusz T. Nowak) dbała o każdy detal odtwarzanych monumentów lub tych tworzonych według nowych projektów5. Szkoła zapewniała pomoc finansową i oprawę artystyczną uroczystości. W ten sposób wpisała się chlubnie w historię Krakowa. Wnosiła ten jakże ważny element kulturowy i patriotyczny, jakim jest dbałość o poszanowanie tradycji (w tym wypadku odtwarzanie pomników przeszłości zniszczonych przez okupantów Polski w latach 1939-1945 i władze komunistyczne po zakończeniu II wojny światowej). W Księdze jubileuszowej na XV-lecie Szkoły upamiętnienia te opisała jedna z absolwentek Szkoły6. Od września 1991 r. do listopada 2003 r. szkoła miała swój poważny udział w powstaniu 10 tablic memoratywnych w Krakowie. W następnym pięcioleciu, 18 listopada 2004 r., z inicjatywy Szkoły odsłonięto jeszcze tablicę wdzięczności dla Braci Węgrów w kościele pw. św. Marka7. Bez fałszywej skromności można zadać retoryczne pytanie: czy jest taka druga szkoła w Krakowie albo choćby w Polsce?

Drogowskazy pamięci postawiono dla dzieci i młodzieży również w ich macierzystej Szkole: wewnątrz budynku, na jego frontonie i przed nią.

Pierwsza tablica wmurowana została w holu Szkoły w hołdzie jej patronowi Józefowi Piłsudskiemu. Odsłonięta została 11 listopada 1993 r. przez Jerzego Lackowskiego, Małopolskiego Kuratora Oświaty. Poświęcił ją ks. infułat Janusz Bielański, proboszcz królewskiej katedry na Wawelu8.

Drugą w kolejności była tablica ku czci hrabiego Hubertowi le Hardÿ de Beaulieu. Została odsłonięta 27 października 1999 r. przez matkę zmarłego dobrodzieja Szkoły, a poświęcona przez Metropolitę Krakowskiego ks. Franciszka kard. Macharskiego9.

Trzecią była tablica umieszczona obok dwóch wcześniejszych ku pamięci patrona Gimnazjum Zbigniewa Herberta. Odsłonięta została 22 października 2000 r. przez jego siostrę dr Halinę Herbert-Żebrowską i dr. Istvana Kovacsa, konsula Republiki Węgierskiej w Krakowie i tłumacza poezji Herberta. Tablicę poświęcił o. dr Eustachy Rakoczy, Jasnogórski Kapelan Żołnierzy Niepodległości10.

Pomiędzy XV-leciem Szkoły a jej XX-leciem miały miejsce trzy uroczystości, wskutek czego przybyły cztery monumenty – drogowskazy pamięci.

W 2005 r. przypadła 70. rocznica ustanowienia Konstytucji Kwietniowej, którą komuniści, a za nimi wielu niedouczonych obywateli III RP mających się za inteligentów, nazywało konstytucją faszystowską (w tym i część dziennikarzy, o czym – niestety – miałem wątpliwą przyjemność się przekonać)! Ignorancja nadal święci triumfy w Polsce – kraju zerwanej ciągłości kulturowej, historycznej, politycznej i prawnej.

Czwarta tablica, z pierwszymi słowami Konstytucji Kwietniowej z 1935 r., odsłonięta została 10 maja 2005 r. przez ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Poświęcił ją katecheta i kapelan szkoły ks. Adam Podbiera11. Było w tym akcie odsłonięcia tablicy przez b. Prezydenta RP coś symbolicznego. Ten, który w łańcuchu wojennych i emigracyjnych prezydentów RP rezydujących w Londynie był ostatnim, odsłonił tablicę pamiątkową konstytucji, dzięki której można było legalnie ocalić na uchodźstwie ciągłość polityczną i prawną emigracyjnych władz polskich aż do czasu zorganizowania w Polsce pierwszych wolnych wyborów po przełomie politycznym 1989 r.

A oto, jakie „faszystowskie” słowa wykuto w czarnym granicie:

„PAŃSTWO POLSKIE JEST WSPÓLNYM DOBREM WSZYSTKICH OBYWATELI. WSKRZESZONE WALKĄ I OFIARĄ NAJLEPSZYCH SWOICH SYNÓW MA BYĆ PRZEKAZYWANE W SPADKU DZIEJOWYM Z POKOLENIA NA POKOLENIE. KAŻDE POKOLENIE OBOWIĄZANE JEST WYSIŁKIEM WŁASNYM WZMÓC SIŁĘ I POWAGĘ PAŃSTWA. ZA SPEŁNIENIE TEGO OBOWIĄZKU ODPOWIADA PRZED POTOMNOŚCIĄ SWOIM HONOREM I SWOIM IMIENIEM”.

W tymże 2005 r., w jakże symbolicznym dniu dla współczesnej historii Polski, 13 grudnia, poświęcone zostały znajdujące się przed frontem Szkoły dwa monumenty religijne, wyniesiona na kolumnie figura Matki Boskiej Loretańskiej12 i z tatrzańskiego granitu głaz ku czci papieża Jana Pawła II. Aktu poświęcenia tych drogowskazów religijnej i narodowej pamięci, piątego i szóstego na szkolnym terenie, dokonał w zastępstwie Metropolity Krakowskiego ks. bp Jan Szkodoń13.

Siódmy drogowskaz, w postaci tablicy przypominającej 350. rocznicę ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza, został wmurowany na frontonie szkoły. Uroczystość odbyła się 13 grudnia 2006 r. Tablicę odsłonił wiceprezes Polskiej Akademii Umiejętności, prof. Jan Machnik. Poświęcił ją prorektor Akademii Polonijnej w Częstochowie o. dr Eustachy Rakoczy. Specjalny list z tej okazji nadesłał wicemarszałek Senatu RP prof. Ryszard Legutko, który napisał w nim m.in. „(...) Są takie chwile w życiu narodów i jednostek, które wyrażają naszą tożsamość lepiej niż uczone dzieła. Do takich wydarzeń należą lwowskie śluby (...). Już sam ten akt był duchowym zwycięstwem człowieka nad tym, co wydawało się koniecznością dziejową. I dopiero po zwycięstwie duchowym przyszła wygrana w sensie politycznym. Tradycja ślubów uczy nas więc, jak wielką wagę powinniśmy przywiązywać do duchowej kultury jednostki. Tej kultury uczymy się w domu i w szkole. Dobra szkoła i dobry nauczyciel potrafią przekazać ją uczniom, przygotowując jednocześnie młodego człowieka do dojrzałego uczestnictwa w życiu narodu. Cieszę się, że pomimo zapaści, z jaką mamy do czynienia w polskiej edukacji, wciąż istnieją szkoły, które wychowują młodzież w duchu poszanowania najwyższych wartości....”14.

Tablice memoratywne bywają drogowskazami nie tylko w „szkole młodych piłsudczyków”15, gdzie patriotyzmem – używając słów Jana Potockiego – „co pokolenie musi się zarazić”. Dzisiaj w szkolnictwie polskim panuje niebezpieczna dla rozwoju młodych pokoleń tendencja, która lekceważy znaczenie w procesie wychowawczym konieczności kultywowania patriotyzmu, a także – co jest novum w polskiej oświeceniowej tradycji – lekceważy istotność nauczania historii dla właściwego rozwoju dzieci i młodzieży zgodnie z polską racją stanu. Mamy zaś do czynienia z patriotyzmem zubożonym, ironizowanym, traktowanym jako zaściankowość, anachronizm, wręcz głupota. A jeśli tak, to musimy mieć do czynienia z państwem bez fundamentu, bez czytelnych drogowskazów pamięci. Jedno, co rzuca się w oczy, to bezkrytyczne przyjmowanie obcych wzorów, brak dumy z polskich doświadczeń, tradycji i historii, ciągłe przeciwstawianie państwa demokratycznego państwu wolnościowemu. A przecież polskim dziedzictwem pokoleń – od czasów I Rzeczypospolitej – jest idea wolności, solidarności, tolerancji, sprawiedliwości i idea obywatelska! Mało się o tym mówi, „każe się zapominać o przeszłości pod pretekstem patrzenia w przyszłość”16. A przecież nie ma przyszłości bez przeszłości. Dlatego, uznając oczywistość tej prawdy, musimy dbać o czytelne drogowskazy pamięci dla młodych pokoleń, bo – jak napisał przed wielu laty Ernest Bryll – „jeszcze skrzydła dawnej chwały mogą unieść nas”!

JERZY GIZA


1. „Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie”. Słowa przy-pisywane marszałkowi Francji Ferdynandowi Fochowi.
2. E. Bryll, Skrzydła. Muzykę do wiersza napisał Włodzimierz Korcz, a pierwsza fraza melodii stała się sygnałem muzycznym „Solidarności” podczas pierwszych - częściowo wolnych - wyborów 4 czerwca 1989 r.
3. Ibidem.
4. Pierwszą w historii szkoły tablicą sfinansowaną jej siłami była tablica ku czci gen. Józefa Olszyny-Wilczyńskiego, zamordowanego w 1939 r. przez Sowietów, odsłonięta w kaplicy Loretańskiej kościoła oo. Kapucynów 22 września 1991 r., [w:] Sprawozdanie Dyrekcji Społecznej Szkoły Podstawowej nr 1 im. Józefa Piłsudskiego w Krakowie 1989-1994, s. 36.
5. P.M. Boroń, J. Giza, J.T. Nowak, W kamieniu i brązie pamięci utrwalanie..., Kraków 1999 r.
6. K. Giza, Osoby trwale upamiętnione staraniem Społecznej Szkoły Podstawowej nr 1 im. J. Piłsudskiego i Społecznego Gimnazjum nr 1 im. Z. Herberta w Krakowie, [w:] Codzienności szkolnej lata minione 1989-2004, s. 51.
7. Sprawozdanie Dyrekcji (...) 2004/2005, s. 19.
8. Sprawozdanie Dyrekcji (...) 1993/1994, s. 59-60.
9. Sprawozdanie Dyrekcji (...) 1999/2000, s. 9-10.
10. Sprawozdanie Dyrekcji (...) 2000/2001, s. 8-9.
11. Sprawozdanie Dyrekcji (...) 2004/2005, s. 32-33.
12. Figura Matki Bożej Loretańskiej jest dziełem Heleny Łyżwy, nauczycielki plastyki w w latach 1994-2006. Odlano ją w pracowni Karola Badyny.
13. Sprawozdanie Dyrekcji (...) 2005/2006, s. 18.
14. List R. Legutki, [w:] Sprawozdanie Dyrekcji (...) 2006/2007, s. 16-18.
15. J. Bukowski, Szkoła młodych piłsudczyków, [w:] „Gość Niedzielny” nr 35/1996.
16. J. Giza, Szkoła młodych piłsudczyków, czyli o patriotyzmie, którym co pokolenia musi się zarazić, [w:] „Sowiniec”. Materiały historyczne Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, nr 29/2006, s. 147.


ul. Forteczna 54
30-437 Kraków
tel.(012) 262-20-94
fax.(012) 262-01-03