Biblioteka

Godziny otwarcia biblioteki w roku szkolnym 2016/2017:

Poniedziałek 7.30 - 12.20
Wtorek 10.40 - 16.00
Środa 10.40 - 16.00
Czwartek 7.30 - 12.20
Piątek 7.30 - 12.20



Zbiory :

Zbiory biblioteki obejmują obecnie ponad 8000 książek oraz ponad 700 podręczników.

Oprócz książek w bibliotece znajdują się programy multimedialne, kasety audio i wideo, a także filmy na DVD i VCD.

Od września 2008 roku w bibliotece można wypożyczyć 23 książki z kolekcji Cała Polska czyta dzieciom.


KTO CZYTA, ŻYJE PODWÓJNIE

Agnieszka Miśkiewicz

Biblioteka to miejsce szczególne. Uczestniczy w pełnieniu podstawowych funkcji Szkoły: kształcącej, opiekuńczo-wychowawczej, informacyjnej i kulturalno-rekreacyjnej. Jest niezbędną częścią Szkoły.

Niedługo minie dziesięć lat, jak zaczęłam pracować w naszej szkolnej bibliotece1. Wtedy było to małe pomieszczenie z kilkoma starymi regałami. Niewielu pamięta, że owa biblioteka mieściła się w miejscu obecnej jadalni. Jej prawdziwy rozwój nastąpił wraz z przeniesieniem zbiorów do większego pomieszczenia. Zakupiono kilka dużych regałów.

Następnym etapem rozwoju biblioteki i poprawy komfortu pracy stało się kupno komputera wraz z oprogramowaniem i drukarką. Obecnie informację, o tym, jakie są książki, można znaleźć nie tylko w zwykłej, papierowej księdze inwentarzowej, ale i w komputerowym katalogu (oraz w głowie bibliotekarza – oczywiście!).

Jeśli porówna się bibliotekę sprzed kilku lat z tą obecną, to widać, jak wielkie zmiany nastąpiły. Z kilku metrów kwadratowych do kilkudziesięciu to zmiana imponująca. W momencie przejęcia biblioteki (aż strach to przyznać!) nie było nawet tysiąca książek. Pamiętam pierwszy zakup i wielce zdziwioną minę dyr. Jerzego Gizy, gdy na pytanie o tytuł potrzebnej lektury odpowiedziałam: „Cudaczek-Wyśmiewaczek”. Obecnie, dzięki licznym zakupom, darom, a nawet wymianom z innymi bibliotekami, księgozbiór rozrósł się sześciokrotnie. Książka z numerem jeden w bibliotecznym inwentarzu to „Stary zegar od pradziadka” Marii Konopnickiej, a najstarsza – z 1923 r. – to „Promień” Stefana Żeromskiego. Oprócz książek w bibliotece można znaleźć także ponad 500 podręczników do różnych klas, kilkadziesiąt programów multimedialnych, kaset wideo, kaset audio, filmów na DVD i VCD. Można też poczytać kilka tytułów prenumerowanych czasopism.

W bibliotece oprócz wypożyczalni znajduje się czytelnia i dwa komputery z dostępem do Internetu. To jest już mała mediateka. Na początku 2007 r. została wydzielona część dla najmłodszych. Tutaj dzieci mogą usiąść na dywanie podczas przerw i poczytać, a co tydzień najmłodsze klasy spotykają się na wspólnym czytaniu. W bibliotece, co roku, odbywa się kilka konkursów: coroczny na najlepszego czytelnika, a także te dotyczące wybranych autorów i ich książek (np. A. Lindgren, L. M. Montgomery, R. Gościnnego). Gdy sięgam pamięcią do różnych konkursów okazuje się, że obecni dorastający czytelnicy angażowali się w ten rodzaj działalności biblioteki bardzo chętnie. Przykładowo: w konkursie na ilustrację do ulubionej książki zorganizowanym w roku szkolnym 2000/2001 nagrody otrzymały (będące wtedy w najmłodszych klasach) Agnieszka Ratajczak, Katarzyna Rusin, Małgorzata Hadryś. Najlepszym czytelnikiem został Hubert Kwiek (wtedy z klasy I Szkoły Podstawowej, dziś w III Gimnazjum). Cztery lata temu najładniejsze zakładki wykonali Hanna Tracz, Arkadiusz Gaweł i Jakub Zając, obecnie czwartoklasiści. W roku szkolnym 2005/2006 w konkursach czytelniczych triumfował Dominik Woch. Obecnie do grona najlepszych czytelniczek należą Anna Juszczyk i Halina Jagielska.

Od trzech lat Szkoła aktywnie uczestniczy w konkursach organizowanych przez Towarzystwo Bibliotekarzy Szkół Polskich (m.in. „Osobliwości Krakowa” i „Pięknego czytania”) oraz w ogólnopolskiej akcji „Cała Polska czyta dzieciom”. W maju 2008 r. uczniowie uczestniczyli w ogólnopolskim konkursie plastycznym „Ania z Zielonego Wzgórza”, w którym Bartosz Gołębiowski otrzymał wyróżnienie (na konkurs przysłano ponad 2500 prac).

Podczas tzw. lekcji bibliotecznych przybliżam młodszym uczniom świat książki, a starszym zasady obowiązujące w tworzeniu bibliografii. Staram się, aby uczniowie mieli kontakt nie tylko z książką, ale i z autorem, dlatego w październiku 2007 r. zorganizowałam spotkanie z autorką książek dla dzieci Ewą Stadtmüller. Towarzyszył jej rysownik Łukasz Zabdyr. Ponad dwugodzinne spotkanie było bardzo udane, a po nim każdy mógł dostać autograf i rysunek. Jeszcze wcześniej, bo 25 października 2002 r., było też spotkanie z Witoldem Kowalskim, autorem książki pt. „Ognista kula” (o dzieciństwie Bronisława i Józefa Piłsudskich).

Co roku informacje o działalności biblioteki znajdują się w Sprawozdaniu Dyrekcji Społecznej Szkoły Podstawowej nr 1. Na stronie szkoły (zss1krakow.edu.pl) można przeczytać o tym, co ważnego dzieje się w bibliotece. Zapewne niewielu wie, iż nasze wydawnictwo szkolne trafia nie tylko do domów uczniów, absolwentów czy nauczycieli, ale także do różnych bibliotek w Polsce i poza jej granicami. Co roku nasze wydawnictwo „ląduje” na półkach Biblioteki Narodowej, Biblioteki Jagiellońskiej, Biblioteki Pedagogicznej, Biblioteki Miejskiej, Biblioteki Akademii Pedagogicznej, Biblioteki Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, a także jest w zbiorach Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce oraz Instytucie Józefa Piłsudskiego w Londynie.

Część osób myśli pewnie, jaka spokojna i nudna musi być praca w bibliotece. Nic bardziej błędnego. Biblioteka tętni życiem, ciągle się coś w niej dzieje – konkursy, lekcje biblioteczne, organizacja różnych imprez. Mam nadzieję, że wszyscy pamiętają „Dzień Misia” zorganizowany w grudniu 2006 r., czas, w którym nie tylko biblioteka, ale i cała szkoła zamieniła się w jedną wielką „Krainę Misiów”. Wtedy właśnie otrzymałam przydomek: „Wielki Miś”, którego pomysłodawcą był Lucjan Michalik. W październiku 2008 r. w młodszych klasach Szkoły Podstawowej zorganizowaliśmy zabawę – „Urodziny Kubusia Puchatka”, czyli było znów coś o misiach.

Czasem, no cóż, nie do końca zgodnie z przeznaczeniem biblioteka zmienia się również w magazyn – tak jest od czterech lat w pierwszej połowie grudnia, gdy organizuję w szkole akcję „Świąteczna Paczka”. Wtedy rzeczy, kartony, zabawki, żywność, ubrania, przybory szkolne, buty, itp. zajmują każdy wolny kąt w bibliotece. Od kilku lat łączę pracę w bibliotece z funkcją opiekuna Samorządu Uczniowskiego oraz opiekuna Spółdzielni Uczniowskiej „Sknerus”. Te trzy sfery mojej działalności nieustannie się przenikają, ale centrum wszystkich działań jest oczywiście biblioteka. Z tego powodu trudno utrzymać w niej idealny porządek.

Jedynym mankamentem pozostaje żmudna i monotonna praca papierkowa, ten stos dokumentów, które bibliotekarz musi wypełniać, aby wpisać książkę do inwentarza, a jeszcze większą ilość musi uzupełnić, gdy jakiś niefrasobliwy czytelnik zgubi wypożyczoną książkę. Kilka razy w roku muszę przeistoczyć się z bibliotekarza w statystyka, żeby przygotować kilkanaście zestawień i analiz. Biblioteka to przecież nie świat oderwany od rzeczywistości. Obowiązują tu ustawy, rozporządzenia, regulamin.

Czasem słyszy się opinie, że w XXI w. nie potrzeba już słowa drukowanego, bo wszystkie informacje można czerpać z Internetu (nawet możliwe jest odszukanie treści lektur, nie mówiąc już o opracowaniach). Nikt nie mówi wtedy, że w Internecie oprócz rzeczywiście znakomitych opracowań znajdują się także tzw. totalne bzdury. Książki nic nie jest w stanie zastąpić. Nie mam złudzeń, że są i będą różni uczniowie – tacy, którzy wręcz połykają książki, i tacy, dla których przeczytanie zadanej lektury to prawie męka ponad siły. Jednak książki są dla każdego. Duży wybór pogrupowanych tematycznie woluminów i pomoc kompetentnego bibliotekarza daje możliwość każdemu, aby znalazł coś dla siebie – od książek obyczajowych po podróżnicze, od sensacyjnych po te o przyrodzie, od tych o wynalazkach po komiksy i książeczki dla małych dzieci. Książka wciąż uczy, bawi, wychowuje i mam nadzieję, że jeszcze długo wiele osób będzie przedkładać szelest kartek nad patrzenie w ekran monitora. Nie zmienia to jednak faktu, że biblioteka musi się rozwijać w stronę centrum multimedialnego. Zadanie bibliotekarza to dbać o zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy tradycją a nowoczesnością.

Umberto Eco napisał kiedyś, że „Kto czyta książki, żyje podwójnie”, a ja dodam, że kto żyje, powinien czytać, bo bez tego trudno stać się inteligentem, co oczywiście nie jest niczyim obowiązkiem, ale w naszej Szkole i Gimnazjum powinno być uczniowskim upartym dążeniem!

AGNIESZKA SAS-MIŚKIEWICZ


1. Agnieszka Sas-Miśkiewicz rozpoczęła pracę w SSP nr 1 jako historyk w roku szkolnym 1996/1997, a jako bibliotekarz Zespołu Szkół Społecznych nr 1 w roku szkolnym 1999/2000.
ul. Forteczna 54
30-437 Kraków
tel.(012) 262-20-94
fax.(012) 262-01-03